Telefon Seniorzy Najwyższe straty

Telefon od „banku” lub „policji”: oszustwo na legendę

Vishing to oszustwo prowadzone głosem: rozmówca podszywa się pod bank, policję lub prokuraturę. Według danych policji w 2025 roku poszkodowani stracili w ten sposób blisko 160 mln zł przy ponad 5,2 tys. spraw, a od stycznia do kwietnia 2026 roku odnotowano kolejnych 2 805 — o około 300 więcej niż rok wcześniej. Najczęściej dotyczy osób starszych.

Fundacja GoodWay · Compass Czytanie: 6 min Aktualizacja:
Telefon od „banku” lub „policji”

Krótka odpowiedź

Żaden bank ani policja nie prosi o przelew, gotówkę dla kuriera ani o instalację programu do zdalnego dostępu. Numer na wyświetlaczu można podrobić, więc nie jest żadnym dowodem. Jeśli taka rozmowa się zdarzy: zakończ ją i zadzwoń do banku sam, z numeru na odwrocie karty.

Po czym poznać telefon od „banku” lub „policji”

Jeden sygnał wystarczy, żeby się zatrzymać. Zwykle występuje ich kilka naraz.

  • Rozmówca zabrania kończyć połączenie i rozmawiać z rodziną, bo „trwa tajne postępowanie”.
  • Polecenie przelania pieniędzy na inne konto „dla bezpieczeństwa” albo na „konto techniczne”.
  • Prośba o gotówkę przekazywaną kurierowi albo zostawianą pod wskazanym adresem.
  • Prośba o instalację programu do zdalnego dostępu (AnyDesk, TeamViewer) lub „aplikacji banku” z linku.
  • Numer wygląda jak infolinia banku — podrobienie numeru nic nie kosztuje.
  • Rozmowa jest prowadzona zawodowo: nazwisko, numer sprawy, przekazanie do „prokuratora”.

Jak wygląda oszustwo „na legendę”

Dzwoniący mówi, że pieniądze na koncie są zagrożone i trzeba je „zabezpieczyć”. Prosi o przeniesienie oszczędności na inne konto, przekazanie gotówki kurierowi albo instalację programu, który da mu dostęp do komputera.

Odmiany różnią się obsadą: „na wnuczka”, „na policjanta”, „na prokuratora”, „na pracownika banku”. Mechanizm jest jeden — ofiara ma sama przekazać pieniądze, przekonana, że je ratuje.

Dlaczego rozmowa trwa tak długo

Te rozmowy potrafią trwać godzinami i są prowadzone spokojnym, urzędowym tonem. Pojawia się nazwisko, numer sprawy, czasem przekazanie do kolejnej „instytucji”.

Jeden element powtarza się zawsze: zakaz odkładania słuchawki i konsultowania sprawy z kimkolwiek. To jedyny sygnał, który nigdy nie zawodzi — żadna prawdziwa instytucja tego nie robi.

Zdanie do zapamiętania i powieszenia przy telefonie

Żaden bank ani policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy, gotówki dla kuriera ani o instalację aplikacji.

Warto je wydrukować i położyć obok telefonu osoby starszej. W trakcie rozmowy nikt nie analizuje sygnałów ostrzegawczych — działa tylko zdanie, które ma się już w głowie.

Jak rozmawiać o tym z rodzicami i dziadkami

Nie zaczynaj od techniki. Zacznij od zgody na jedną zasadę: przy każdej rozmowie o pieniądzach odkładamy słuchawkę i dzwonimy do siebie. Zasada jest łatwiejsza do zapamiętania niż lista oszustw.

Ustalcie też rodzinne hasło kontrolne. Chroni przed podrobionym głosem, którego dziś nie da się rozpoznać samym słuchem.

Co zrobić teraz

Rób po kolei. Każdy krok ma sens także wtedy, gdy poprzedniego nie udało się wykonać.

  1. Zakończ rozmowę. Nie musisz się tłumaczyć ani sprawdzać rozmówcy.
  2. Zadzwoń do banku sam, z numeru na odwrocie karty. Prawdziwa sprawa będzie tam widoczna.
  3. Jeśli zainstalowałeś program zdalnego dostępu: odłącz urządzenie od internetu i odinstaluj go.
  4. Jeśli przelałeś pieniądze albo przekazałeś gotówkę, zgłoś to bankowi natychmiast — liczą się minuty.
  5. Złóż zawiadomienie na policji, a jeśli sprawa dotyczy osoby starszej, powiadom kogoś z rodziny.

Straciłeś pieniądze? Zobacz, gdzie to zgłosić i w jakiej kolejności →

Narzędzie Compass

W przygotowaniu

Analizator wiadomości powstaje

Wkrótce wkleisz tu SMS-a, e-mail albo link, a narzędzie wyjaśni, co w nim wygląda podejrzanie i co zrobić w tej kolejności. Zanim to uruchomimy, wszystkie sygnały opisujemy poniżej — to te same, które będzie sprawdzać narzędzie.

Tak wygląda to teraz

Kampanie krążące dziś

  • „Na policjanta” — akcja ratowania oszczędności.
  • „Na pracownika banku” — konto techniczne.
  • „Na wnuczka”, coraz częściej z podrobionym głosem.
  • Spoofing numeru infolinii banku.
  • Nakłonienie do zdalnego pulpitu „na pomoc technika”.

Najczęstsze pytania

Pytania o telefon od „banku” lub „policji”

Czy numer na wyświetlaczu może być podrobiony?

Tak. Podszycie się pod numer infolinii (spoofing) jest tanie i powszechne, dlatego zgodny numer nie potwierdza tożsamości rozmówcy. Jedynym pewnym sposobem jest zakończenie rozmowy i samodzielne oddzwonienie na numer z karty lub oficjalnej strony.

Co zrobić, jeśli senior już przekazał pieniądze?

Najpierw telefon do banku i prośba o próbę wstrzymania przelewu oraz blokadę dostępu. Potem zgłoszenie na policję — przy przekazaniu gotówki kurierowi warto zgłosić od razu, bo odbiór bywa monitorowany. Zachowajcie numery telefonów i godziny rozmów.

Czy bank kiedykolwiek prosi o przelew na inne konto?

Nie. Nie istnieje procedura „przeniesienia środków na konto techniczne”. Bank może zablokować kartę lub dostęp, ale nigdy nie każe Ci wykonywać przelewu, kupować kryptowalut ani przekazywać gotówki.

Rozmówca zna moje dane. Czy to znaczy, że jest z banku?

Nie. Imię, nazwisko, adres, a często i fragment numeru karty pochodzą z wycieków danych i są w obiegu. Znajomość danych jest narzędziem uwiarygodnienia, nie dowodem tożsamości.

Czytaj dalej

Źródła i autorstwo

Autor: Fundacja GoodWay, program Compass. Fundacja Good-Way, KRS 0001237319. Ostatnia aktualizacja: .

Materiał edukacyjny, nie porada prawna ani finansowa. Nie sprzedajemy żadnych produktów.